24.08.2015 r.

W ubiegłym roku parlamentarzyści przegłosowali ustawę pozwalającą osobom pracującym zawodowo skrócić okres studiów nawet o połowę. Dzięki doświadczeniu zawodowemu można zaliczyć sporą część przedmiotów zdobywając nawet do 50 punktów ECTS, potrzebnych do zaliczenia studiów, na podstawie osiągnięć zawodowych. Na tę nową możliwość otwierają się pierwsze uczelnie. Nowe prawo to szansa na zdobycie dyplomu m.in. przez pracowników, którzy wcześniej nie mieli czasu, aby dokończyć studia.

Zbliżający się rok akademicki po raz pierwszy otwiera szansę przed tymi, którzy z uwagi na konieczność podjęcia pracy zawodowej nie mieli możliwości rozpoczęcia lub kontynuowania nauki i zdobycia dyplomu. Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym weszła bowiem w życie w październiku ubiegłego roku. Rzecz w tym, że o nowych możliwościach wie jeszcze niewielu przyszłych studentów, a pierwsze uczelnie zaczynają dopiero przymierzać się do wprowadzenia nowych zasad.

Ta słabo jeszcze u nas znana ścieżka nauki sprawia, że wszyscy ci, którzy po zdaniu matury podejmowali pracę zawodową, zdobywając w niej przez lata określony zasób wiedzy i doświadczenia, dzisiaj będą mieli szansę skrócenia swoich studiów nawet o połowę. Przepisy o szkolnictwie wyższym umożliwiają zdobywanie punktów ECTS, potrzebnych do zaliczenia studiów, na podstawie osiągnięć zawodowych. Osoba posiadająca bogate doświadczenie praktyczne może uzyskać zaliczenie nawet połowy programu studiów. Nowe prawo określa zasady i tryb uznania efektów, które osiągnięto w trakcie pracy lub na kursach i szkoleniach. Nauka może odbywać się także w systemie e-learningowym.

Nowe przepisy są wynikiem procesu dostosowywania polskiej edukacji do rozwiązań obowiązujących w pozostałych krajach Unii Europejskiej. ECTS to system punktów zaliczeniowych stosowany w szkołach wyższych Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego. Jego celem jest podniesienie prestiżu europejskich uczelni względem amerykańskich poprzez przyjęcie systemu porównywalnych stopni i tytułów akademickich oraz promocja mobilności. Punkty odzwierciedlają nakład pracy studenta potrzebny do osiągnięcia założonych w programie efektów kształcenia.

Tworzenie Krajowych Ram Kwalifikacji trwa u nas już od kilku lat, a wprowadzenie punktów ECTS jest jednym z jej elementów. Warto przypomnieć, że w Polsce funkcjonują uczelnie kształcące studentów w dwóch profilach: technicznym i ogólnoakademickim (często nazywanym potocznie humanistycznym). Zgodnie z przepisami praktyczny profil studiów jest ukierunkowany na zdobywanie umiejętności, uzyskiwanych m.in. na zajęciach warsztatowych prowadzonych poza uczelnią. Profil ogólnoakademicki z kolei ma być realizowany przy założeniu, że ponad połowa programu obejmuje zajęcia służące zdobywaniu pogłębionej wiedzy.

Podobnie funkcjonują uczelnie w pozostałych krajach unijnych w ramach tworzonych przez nie Krajowych Ram Kwalifikacji, dla których istotne wspólne zasady określają Europejskie Ramy Kwalifikacji.

W praktyce znowelizowane przepisy oznaczają, że chętni do ukończenia studiów licencjackich w skróconym trybie, obok świadectwa maturalnego, muszą posiadać przynajmniej pięcioletnie doświadczenie zawodowe. Na jego podstawie, a także kursów czy szkoleń można obecnie zaliczyć nawet połowę programu studiów, czyli zdobyć nie więcej niż 50 proc. punktów ECTS. Kandydat musi złożyć podanie i dokumenty poświadczające doświadczenie zawodowe do właściwego dziekana. Dostaje wtedy tzw. tutora (mentora, opiekuna, przyjaciela), który sprawdza dokumenty, doradza i odsyła papiery z pierwszą opinią do komisji. Ona z kolei analizuje dokumenty, ustala konieczne do zaliczenia pytania (zadania) i ocenia, ile przedmiotów oraz jaką część programu konkretnej osobie można zaliczyć.

Podobnie nowa ustawa działa w stosunku do osób posiadających już licencjat, a planujących ukończenie studiów magisterskich. Po zgłoszeniu właściwych dokumentów i zaliczeniu wyznaczonych przez komisję zadań także okres nauki można skrócić o połowę – z istotną wszakże różnicą: tym razem wymagane doświadczenie zawodowe wynosi jedynie trzy lata a nie pięć, jak w przypadku licencjatu.

I jeszcze jedna bardzo ważna wiadomość dla wszystkich absolwentów posiadających już dyplomy i wyższe wykształcenie – z nowego prawa mogą skorzystać także osoby, które chciałyby ukończyć inny, dodatkowy kierunek studiów. Im również ustawa pozwala na wykorzystanie doświadczenia zawodowego.